wyświetlenia :3

piątek, 21 czerwca 2013

rozdział 10 oby to zakończyło się szczęśliwie,a nie............

Dzień jak każdy..
Obudziłam sie rano w moim domku.
Byłam szczęśliwie,wczoraj Niall mnie odprowadził do domu.
Nagle dostałam smsa:
H:Hej moja dziewczyno!! Co dziś porabiasz?? xx Hazz
Yyy.. o co chodzi? Nie jestem jego dziewczyną..,już.. jestem z Niallerem..
Nagle spojrzałam miałam ten sam strój co wtedy..co zaczełam chodzic z Harrym
.
.
.
.
.
.
.
.

.
.

.
.
TO BYŁ SEN!!!!!
nie możliwe.. :( 
Sen? A już myślałam że się pogodziłam..racja.. tak dziwnie sie pogodziłam z Niallem..
Ktoś zapukał do drzwi.
Zleciałam na dół z myślą,że to Niall.
Otworzyłam przedemną stanął..
Mój Brat Leon?
-Hej siostra!-powiedział 13 latek
-Hej Leon.. co tu robisz?-zapytałam
-przyjechałem,mama się zgodziła i mnie puściła.
-Wow,jak byłam w twoim wieku.. nie puszczała mnie..
-hahah,spoko. Moge u ciebie zostac?-zapytał'
-W sensie na wakacje?-zapytałam
-No zaczynają mi się jutro,
-spoko,jesteś pod moją opieką.. wiec jezdzisz ze mną,słuchasz się mnie itd.
-wiem,zadzwon do mamy.
-Ok.
-Zamówie Pizze.-oznajmił 
Gdy już tak gadałam z moją mamą.. usłyszałam pukanie.
-Poczekaj mamo,Leon otwórz!
-Lece,już.-powiedział podchodząc z pizzą w ręku do drzwi.
*rozmowa z mamą*
M:Czyli zero kłopotu?-zapytała
-Kocham Leona i nic mu sie nie stanie.
M:a jaki masz dom?-zapytałam
z tyłu w ogrodzie ma jezcze taras i basen,ale.. nie korzystam.. ok mamuś musze konczyc ktos przyszedł.
gdy sie rozłączyłam... Leon z kims gadał.
poszłam do salonu to był...
--------------------------------------------------------------------------
ok rozdział 10 mamy za sobą jak myślicie kto to bedzie?? 
Narazie tyle rozdziałów.. może się pojawi jakos ten 11 rozdział więc zaglądajcie jeśli jesteście ciekawi :P /


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz